Mój komentarz do słów Premier Ewy Kopacz

To najlepsze wystąpienie Michała Kamińskiego od czasu kiedy zaczął przemawiać ustami Ewy Kopacz. Sądząc po słowach, Pani Premier w ciągu roku zdołała poradzić sobie z wszystkimi problemami z którymi przez 7 lat nie poradził sobie rząd Donalda Tuska. Ba, całą masą problemów z którymi nie poradzono sobie przez ostatnie 25 lat. Mówiąc serio jedyny obszar, gdzie Ewa Kopacz zrealizowała obietnice to próba wprowadzenia w Polsce rewolucji obyczajowej na modłę politycznej poprawności. Ewa Kopacz przeforsowała skrajnie lewicową wersje ustawy o in vitro, lewicową wersje ustawy o uzgadnianiu płci, doprowadziła do ratyfikacji tzw. konwencji antyprzemocowej, a w rzeczywistości antyrodzinnej. Widać, że tutaj konsekwentnie poszła drogą, która jest kompletnie sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem, a po drugie z tradycyjnymi polskimi wartościami. Dużo gorzej szło Ewie Kopacz jeżeli chodzi o gospodarkę. Obszarem całkowitej klęski jest górnictwo, ale w ogóle jeżeli chodzi o gospodarkę to myślę, że setki tysięcy czy milionów polskich przedsiębiorców łatwo zweryfikują jak miały się zapowiedzi do faktów. Gdzie jest nowy kodeks budowlany, gdzie są założenia do nowego kodeksu  podatkowego? Gdzie jest nowa ustawa o działalności gospodarczej? Wszystko co jest ważne z punktu widzenia przedsiębiorców, gospodarki, zarobków, podatków zostało rozłożone na łopatki. Gdyby wierzyć, że Ewa Kopacz zrealizowała swoje obietnice, jak tłumaczyć  fakt, że wg. sondaży PO nie walczy o przekroczenie 30 procent, a walczy o przekroczenie 20 procent poparcia. Niestety 12 miesięcy podczas których Ewa Kopacz stała na czele polskiego rządu zostały zmarnowane. Symbolem zmarnowanego czasu jest to, co stało się w polityce zagranicznej. Ewa Kopacz porzuciła naszych partnerów z Grupy Wyszehradzkiej, zgodziła się na przyjęcie do Polski ekonomicznych imigrantów wbrew nastawieniu przytłaczającej większości Polaków. Dzisiaj widać wyraźnie, że Europa zaczyna zmierzać w kompletnie przeciwnym kierunku, dlatego kolejne kraje europejskie zaczynają przyznawać, że Grupa Wyszehradzka, bez udziału Polski, miała racje.  Wszystko wskazuje na to, że po wyborach kariera Ewy Kopacz dobiegnie końca, nie tylko w roli premiera rządu, ale także przewodniczącej PO. To jest chyba jedyna dobra wiadomość dzisiejszego dnia.

Materiał KW Prawo i Sprawiedliwość